Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

BYŁEM DOWÓDCĄ BRYGADY ŚWIĘTOKRZYSKIEJ WYD.2

Przejdź do sekcji Opinie
43,13 zł
Cena Detaliczna: 59,90 zł
szt.
Dostępność:
15 szt.
Czas wysyłki: 24 godziny
Dostawa od 18,00 zł - Kurier DPD

Zapytaj o produkt
Udostępnij

Opis

Kompanie majora "Rusina" w natarciu wpadły na dziedziniec obozu, na którym stały zabudowania administracji niemieckiej.
Większość SS-manów znajdowała się w jednym z tych budynków, spożywając obiad. Zaskoczeni, próbowali się bronić, lecz po postawionym im 5 minutowym ultimatum, wywiesili białe chorągiewki i poddali się.
Z podniesionymi do góry rękami, małymi rękami, małymi grupkami wychodzili z budynku. Po szczegółowej, osobistej rewizji, zostali ustawieni w szereg pod murem.[...] Obóz koncentracyjny Holiszów został zdobyty. Do niewoli wzięto 200 SS-manów i 15 SS-manek. [...] W pewnej chwili podbiegł do mnie mój adiutant ppor. "Zygmunt" z meldunkiem, że po lewej stronie znajdują się dwa baraki, podwójnie otoczone płotem z drutu kolczastego pod prądem elektrycznym.
Brama zamknięta jest na łańcuchy z kłódkami. Drzwi baraków również były pozamykane. Z małych okienek wyglądały wychudzone twarze i słychać było głośne wołanie o pomoc.Natychmiast kazałem przyprowadzić komendanta obozu i wyłączyć prąd elektryczny z kolczastego ogrodzenia. Na moje pytanie o powód zamknięcia i odizolowania tych dwóch baraków odpowiedział, że na rozkaz Hitlera są w nich zamknięte więźniarki pochodzenia żydowskiego.
Budynki te, wraz ze znajdującymi się kobietami, miały być oblane benzyną i spalone w momencie zbliżania się wojsk amerykańskich do Holiszowa na odległość 20 km. Po otwarciu bramy, wszedłem na teren zabudowań i zobaczyłem stojące dookoła każdego baraku beczki z benzyną. Zapytałem go, czy wykonałby ten rozkaz? Zaczął się tłumaczyć, że jest oficerem Wehrmachtu, że funkcje komendanta obozu objął dopiero parę dni temu. Przysięgał, że nigdy nie wykonałby tego rozkazu i tak dalej...
Nie słuchałem go więcej. Drzwi do baraków zostały przez żołnierzy otwarte.Chciałem wejść do wnętrza, ale makabryczny widok, jaki ujrzałem, zatrzymał mnie na progu. Z mroków budynku, wydostawał się na zewnątrz potworny odór wydzielin ludzkich zmieszany z wonią rozkładających się trupów. Z tych czeluści, na światło dzienne wypełzały z wielkim płaczem radości, pozostałe przy życiu kobiety. Ze słabości nie mogły ustać na nogach.Odszedłem na bok i patrząc na nie, myślałem nad zwyrodnieniem ludzkiej natury. W tym czasie, podczołgała się do moich nóg jedna z więźniarek i zaczęła całować moje stopy. Potem wyciągnęła jakieś zawiniątko i podając mi powiedziała: Udało mi się przed Niemcami schować dolary.
Chcę je teraz panu ofiarować w dowód wdzięczności za uratowanie mi życia.Zwracając jej w gazetę zawinięte pieniądze, odpowiedziałem, że jestem już wynagrodzony tym, że udało nam się uratować tyle żyć ludzkich, a pieniądze niech schowa dla siebie, bo teraz na pewno jej się przydadzą. Wraz z uwolnionymi więźniarkami przeżywałem trudną do opisania radość. Byłe dumny i zadowolony z dobrze wykonanego zadania bojowego przez moich dzielnych oficerów, podoficerów i żołnierzy. I tym razem mnie nie zawiedli.Na placu przed budynkami kobiety-więźniarki tarmosiły i biły dozorczynie obozowe. Kazałem kpt. Gustawowi zainterweniować i odprowadzić jeńców do Vsekar. Kpt. Gustaw zorganizował dla nich obóz jeniecki, który później, po wkroczeniu armii amerykańskiej, został przekazany władzom amerykańskim.
Zdobyte magazyny z żywnością zostały oddane do dyspozycji uwolnionych kobiet.Liczba uwolnionych więźniarek wynosiła 1000 kobiet różnych narodowości jak: Polki, Francuzki, Czeszki, Rumunki, Jugosłowianki i pochodzenia żydowskiego.

(Fragmenty książki)

AUTOR ANTONI SZACKI
TYTUŁ BYŁEM DOWÓDCĄ BRYGADY ŚWIĘTOKRZYSKIEJ WYD.2
WYDAWCA MIREKI
ROK WYDANIA 2024-12-05
FORMAT 145 X 205 MM
OPRAWA MIĘKKA
ILOŚĆ STRON 356
EAN 9788365902597
Znajdź podobne według klucza:
(30848528)

Opinie

Liczba ocen: 0
Oceń i opisz